sobota, 11 lutego 2012

Vermin Supreme c.d.

O Verminie napisałem krótko w jednym z wpisów, miesiąc temu.
http://galeriawidgeta.blogspot.com/2012/01/vermin-supreme.html
Jest to satyryk, który startuje na Prezydenta Stanów Zjednoczonych, nosi na głowie kalosza i ma zwariowany program:P
Poniżej kilka moich rysunków wykonanych na Jego cześć:)




Poniżej filmik z portalu sadurski.com, na którym znajduje się więcej obrazków na temat Vermin-a, wykonanych przez różnych rysowników:

czwartek, 9 lutego 2012

poniedziałek, 6 lutego 2012

niedziela, 5 lutego 2012

Pinokia


Pinokia - działa w ten sposób, że jak rozmawiamy z kimś kto kłamie, antenka się wydłuża :)

sikająca figurka


Manneken pis (Siusiający chłopiec) - czyli wykonana z brązu figurka przedstawiająca sikającego chłopca znajdująca się w Brukseli została wyłączona na czas mrozów.
Bielsko-Biała też ma swojego "Manneken pis":) Tylko ten przedstawia sikającego diabełka:) Znajdująca się on we wnęce muru oporowego pod zamkiem Sułkowskich.

sobota, 4 lutego 2012

najstarsi górale

marzanna


Marzanna to słowiańska bogini zimy i śmierci. Marzanna to także nazwa kukły symbolizującej właśnie boginię o tym imieniu.
Topienie marzanny to jeden z wielu zwyczajów pogańskich, który przetrwał do dziś. Marzannę topiono, lub spalano w czasie święta Jarego, aby przywołać wiosnę.
Ze zwyczajem topienia marzanny związane są różne przesądy, po wrzuceniu do wody nie wolno jej już dotknąć, gdyż grozi uschnięciem ręki, w drodze powrotnej nie wolno obejrzeć się za siebie, grozi to chorobą, a jeżeli się upadnie, czeka nas śmierć.
Jak w przypadku innych zwyczajów pogańskich, tak i w przypadku topienia marzanny kościół katolicki próbował zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. Synod Poznański w roku 1920 nakazał duchowieństwu: "Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią." Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. Na przełomie XVII i XVIII próbowano zamienić topienie marzanny na zrzucanie kukły Judasza z wieży kościelnej co również zakończyło się niepowodzeniem.
Zwyczaj ten przetrwał do dziś :)

na przystanku

piątek, 3 lutego 2012